25 czerwiec 2009

Czasami...

...naprawdę się cieszę, że w ajfonie mam aparat :)) Bo gdy człowiek pędzi i spędza pół dnia w aucie to nie zawsze myśli, żeby Pana N. zabrać ze sobą... Przepraszam kierowców trąbiących za mną na światłach, ale musiałam pstryknąć zdjęcie tej lodziarni w Zabrzu :))




Albo gdy człowiek czeka z dzieckiem na zabieg i genialnie trafia na misia ze swojego dzieciństwa :))




Lubię takie rarytaski, lubię i cieszę się, że mogę na nie trafiać :)

8 komentarze:

pasiakowa pisze...

Boskie małe skoki w przeszłość :)

Rybiooka pisze...

Oj prawdziwe relikty ;)

Asia-eight pisze...

perły z lamusa, cuda!!

Dagmara pisze...

A ja z Zabrza i lodziarnie mam na co dzień :). W każdym mieście takie rarytasy znajdziemy...

Lamarta pisze...

Ten misiek fantastyczny, lody tez calkiem jak z dzieciństwa:)

Joanna Kopijczuk pisze...

Czy aby ta lodziarnia jest na pewno w Zabrzu,a nie czasem w Gliwicach przy ulicy Nowy Świat na skrzyżowaniu z Pszczyńską? Pracuję dokładnie obok Bolka i Lolka. A za dzieciaka chodziło się do lodziarni z menażkami i brało lody na wynos do domu;)

Nulka pisze...

Asiu a być może :| Ja kursowałam wtedy i w Gliwicach i w Zabrzu. Postaram się to jakoś sprawdzić hihi

Noomiy pisze...

no, Gliwice, Gliwice ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...