{uwaga będzie duuuuużo zdjęć ;p}
To był zwariowany rok!
To co najbardziej utkwiło mi w pamięci to ogromnie dużo czasu spędzonego w pociągach i w aucie :) Gdy nie towarzyszył mi Nikuś to dzielnie go zastępował aparat w telefonie ;p
I tak wzorem Jasz sklecę zdjęciowo małe podsumowanie 2o1o roku głównie dla siebie celem pamięci :)
<< STYCZEŃ >>
u AM :*
pierwsze modelingowe foty Kubka ;p
<< LUTY >>
rozpoczęty już w styczniu (dzięki Nataly.oh :*) projekt Bench Monday
i craftowo dzięki wyzwaniom na blogu art-piaskownica jeden z moich ulubionych prezentów
<< MARZEC >>
rozpoczynam projekt 365
no i nie ma to jak w marcu zabrać się za scrapowanie zdjęć z wakacji ;p
i jeszcze jedno, bardzo ważne w moim życiu to spotkanie na swej drodze Dory i Oli, które dały mi potężnego kopa (lowe:*)
<< KWIECIEŃ >>
to poranne rolki, weekendowe wyczekiwanie wiosny
no i CraftShow!!!
<< MAJ >>
maj był chyba najbardziej zwariowany ;p bo i rolki (ciągle), i kawa poranna w Ikei prawie codziennie w drodze z zakupów do magdowa, i majówka na wsi
i zwariowana sesja pół godziny przed odjazdem pociągu od AM
<< CZERWIEC >>
rocznicowo z moją ulubioną liczbą z ulubionym facetem
i przejęty w posiadanie 12-sto metrowy pokój, cały mój, cały wymarzony!
i kilka chwil z Jasz :**
<< LIPIEC >>
kilka dni u AM ze stadem komarów w okrutnym skwarze, z graniem w tysiaka do rana, kąpielami w basenie i morderczymi spacerami do koników :)
i wakacyjnie z Jasz
i Dorą i Olą
<< SIERPIEŃ >>
to ujarzmianie Dianki
i 3-cie urodziny Kubka
oraz mój najulubieńszy scrap
<< WRZESIEŃ >>
to wakacje na Helu (nareszcie!) połączone z weselichem na którym wybawiłam się na maxa!
oraz niespodziewany, zaskakujący i wymarzony prezent urodzinowy od małża!!!
<< PAŹDZIERNIK >>
to praca, praca, praca ale co najważniejsze ScrapFest w Krakowie!
<< LISTOPAD >>
przełamałam posuchę scrapową i mój mess is back!
a także drugi raz front page na flickr i 142 favsy (o.O)
już nie pamiętam jak trafiłam na stop-motion i się zakochałam :) zmajstrowałam swój pierwszy ;p
i opublikowanie wyniku bektumajmesowej pracy, czyli pierwszego art-journala
<< GRUDZIEŃ >>
to urodziny ILS! ale głównie faza na biały (która mnie trzyma nadal - HELP!)
święta, światełka w domu, niespodzianka od małża i pomalowanie jadalni na biało, korki w drodze do Katowic, totalny dół po otrzymaniu przykrej wiadomości, 30-tka przyjaciela i powrót do ciachania i klejenia
i coby skończyć scrapowo, mozaika z moich ulubionych LOsów z 2o1o (dacie wiarę, że zrobiłam ich w tym roku tylko 27!)
Przepraszam za ilość!!! Tym co dotrwali do końca GRATULACJE!!! Ja bym się chyba poddała ;p
Życzę Wam w 2o11 dużo czasu na przyjemności, mnóstwa pomysłów w czaszce i jeszcze więcej WENY! i zdrówka!!
Kisiole
Nulka
















































