Było upalnie. Tak upalnie, że tylko w nocy (dopiero po 22) dało się w miarę normalnie funkcjonować. Za dnia walczyłyśmy ze słońcem (no o mnie i o AM mowa) a wieczorami z plagą komarów. A tyle miałyśmy zrobić! Spacery, hasanie po łące, buszowanie w lesie a tu klops! Przeleżałyśmy prawie cały weekend przy pompowanym basenie dziękując za każdą kroplę wody jaka na nas spadła gdy nasze dwa chłopaki się w nim taplały :) A taplały się non stop. No bo weź tu trzylatka wyciągnij z wody! Never :)
Temperatura wody była proporcjonalnie odwrotna do temperatury powietrza i gdy chłopakom pomarszczyła się już skóra, skuszeni
bobikiem przez babcię Jasia łaskawie dali się wyciągnąć z wody coby się na huśtawce ogrzać w słońcu.
I właśnie na tę okoliczność powstał scraplift
pracy Uli podrzucony przeze mnie dla AM i Jasz.
{taśmy - scrapki.pl, ścinki papierów różnych firm}
Kisiole
Nulka
12 komentarze:
o łaaa... fiolet+żółty+insze inszości=ach, och, rewelka!!!
ach jak mi latem zaleciało, a tu śnieg ma padać, buuu
;o ten walacy po oczach scrap jest swietny!!!! nie moge rpzestac sie nim zachwycac :) ja niestety mam czas tylko na ogladanie waszych blogow.. :( przydaloby sie wiecejxd
uwielbiam wsio :) (tzn. wszystko, ale wieś też :)
ale bym chciała już hot!
wpadłam ,żeby napisać,że ten oczojebny scrap baardzo mi się podoba(chociaż obecna wersja nulki również:P)
bosko jest i uśmiech na twarzy :)
a teraz zbieram się pomalutku i jadę do...
Jedlicz :)
no i cieplej troche jakos ;)
Bobik, mmmm... uwielbiam :) Boskie prace !
super i od razu lato w sercu :)
Wasze zmagania z kolorem... jestem oniemiała żeby nie napisać zalana żółcią :)
the layout is amazing!!! and I am in love with your photos!
ooh I am so longing for summer...!
scraplift barrrdzo fajny! od razu wiedziałam, że to takie trochę w stylu elsie (; boskie kolory!
I love the top one!
Prześlij komentarz