Nie ogarniam tego co się dzieje! Dziś jest siódmy a ja mam już siedem LO zrobionych! o.O
Nie ogarniam też tego co się wyprawia w grupie masochistek :p Szał ciał po prostu! Dziś wyzwanie, dziś scrap ahahahah
Jak tak dalej pójdzie to w styczniu będę miała więcej scrapów niż w całym 2o1o roku ahahahah
Nie do uwierzenia po prostu!
No ale co zrobić jak look@me mnie złapała za serducho i puszczać nie chce. Ciacham ją codziennie :p
Dzisiaj będzie znowu
masochistkowo :) Scrap do liftu
zapodany przez Makówkę cenzuralnie mówiąc rozwalił mnie. Nie ma to tamto, dziewczyna dała nam niezły orzech do zgryzienia ;p I choć scrapy S@fo lubię to ten mnie jakoś nie chwycił nawet za piętę ;p Ale trudno, wyzwanie to wyzwanie, nie ma co marudzić tyrać trza :)
Podchodziłam jak pies do jeża. Nowych, wywołanych zdjęć w domu nie mam żadnych. Słownie:
zero. I gdy wyszperałam to zdjęcie mojej bejbe wiedziałam, że uratuje mi ono scrapa ;p
I generalnie im mniej patrzyłam na
oryginał S@fo tym łatwiej mi się go liftowało ahahahah
{papiery ILS, stemple: skrapki i ILS, ćwieki magdowo}
No i w pytunię jest! W sensie nie scrap, tylko tak ogólnie :) Z samopoczuciem, z weną, z nastrojem :p Chyba pierwszy raz w życiu tak mi się styczeń podoba!
loflof
Nula
p.s. bejb nie poćwiartuj mnie plis :***